22.03.2015

Chat Makeup: MAC, Nars, MUFE i inne :)



Hej :)
Mam tak od czasu do czasu, że siadam sobie przed lustrem i obczajam nowej kosmetyki :)
Nowe dla mnie  - nie nowości na rynku ;)
Pomyślałam, że przy okazji mogę się z Wami podzielić kilkoma opiniami :)
Makijaż wyszedł dość prosty - mam nadzieję, że komuś z Was się podobało :)

Sprawdzam takie oto cacka:
- podkład Nars Sheer Glow Light 2
- korektor Make Up For Ever Full Cover Concealer #4
- bronzer Kiko Masterpiece Bronzer 01 Forward Sienna (edycja limitowana)
- pisak do brwi Kiko Eyebrow Marker 02
- paint pot MAC Sofr Orche
- pigment MAC Melon
- pigment MAC Naked
- pomadka MAC Salon Rouge
- wodoodporna kredka Sephora Flashy Coper 07
- tusz Clinique High Impact Mascara
- róż mineralny Lili Lolo Oh La La
- Mineralize Skin Finish MAC Lightscapade

Pozdrawiam!
P.

19.03.2015

Nocny Detox prosto z apteki ;)

Hej :)
Nie mam czasu w tym tygodniu nagrać filmu, ale bardzo chciałam Wam coś pokazać.
Od kilku tygodniu używam na noc - zamiennie z serum Superseed Madary i moim kremem do twarzy - cudeńka zamkniętego w fioletowej butli:


Produkt nazywa się Nuxellence DETOX i ma być rewolucyjnym kosmetykiem przeciwzmarszczkowym, który działając w nocy ma nam zapewnić detoksykację komórek i promienny wygląd o poranku.
Założenia powiedziałabym szumne, ale lubię bardzo ich kosmetyki, więc postanowiłam spróbować ;)

Produkt sam w sobie jest mega-przyjemny w stosowaniu. Ja bym go zaliczyła, tak jak olejek Huile Prodigieuse, do kategorii "psycho-kosmetyków" :)
Konsystencja jest leciutka, jak na krem na noc - coś pomiędzy kremem, a serum, ale nic żelowego :D
Rozprowadza się łatwo i przyjemnie, wchłania w kilkanaście sekund, więc jeśli nie lubicie bogatych i ciężkich kremów to może być coś dla Was.
Zapach jest taki... hmmm.... nuxe'owy :) Charakterystyczny dla ich kosmetyków, moim zdaniem on pachnie luksusowo i relaksująco. Smarujesz buzię przed snem, zamykasz oczy i odpływasz na chwilkę...

Jeśli chodzi o działanie to na temat detoksykacji się nie wypowiadam, ale mam kilka innych obserwacji ;)
Rano cera jest bardzo gładka, przyjemnie nawilżona, ale nie obciążona. Nie ma na twarzy żadnej warstwy, a wiem, że wielu z Was to przeszkadza np. przy stosowaniu oleju lub masła na noc.
Z odnową też niewiele pomogę, bo cerę mam w całkiem dobrym stanie, za to mogę się pochwalić, że Detox lekko obkurczył mi pory, przez co makijaż lepiej się aplikuje. Buzia gładka i zadowolona :)
Krem mnie nie zapchał, ani nie uczulił.
Ma jeszcze dwa duże plusy za opakowanie - nakłada się higienicznie, bo mamy pompkę. Dodatkowo nie trzeba naciskać jej do końca - wystarczy trochę produktu wydobyć, bo z racji lekkiej konsystencji niewielką ilość można rozprowadzić na twarzy bez kłopotu.
No i coś, co mnie rozwaliło totalnie ;) - nie ma zakrętki tylko pompka chowa się w opakowaniu :)
Mała rzecz, a cieszy. Zwłaszcza tych, co wszystko gubią ;)



Choć przyznam, że mnie trochę irytuje, że nie widać ile kosmetyku zostało, a samo opakowanie jest dość ciężkie, więc koniec będzie zagadką ;).

Podsumowując - jeśli szukacie wygładzającego, lekkiego kremu na noc dla siebie (30+), albo dla mamy czy innej wyjątkowej kobiety to bardzo polecam. Nie obiecuję, że Wam oczyści komórki z toksyn, ale przyjemność i fajny efekt macie jak w banku ;)
Udanego wieczoru!
P.

15.03.2015

Tutorial: fiolet :D


Hej :)
Na buzi miałam już:
- Kiko Eyebrow Marker 02
- podkład mineralny Annabelle Minerals matujący Golden Fair
- korektor Annabelle Minerals Dark
- korektor Earthnicity Minerals Honey
- bronzer Kiko Masterpiece 

W dzisiejszym makijażu wystąpili:
- beżowy cień w sztyfcie Kiko 28
- cienie Mauve, Deep Purple i Cream z paletki LoracPRO
- fioletowy pigment Kiko 05
- cień Vipera Pocket 842 (wywaliłam już, rozczarował mnie w tym nagraniu totalnie ;) )
- cień śliwkowy Inglot - wybaczcie - nie mogę wydłubać cienia z opakowania, a na stronie nie ma już tych palet ;)
- pigment Alva Li La Lilac
- cień w kredce Kiko 20
- tusz do rzęs Clinique High Impact Mascara
- puder Kiko Light Infusion Face Powder (limitowana edycja, już niestety niedostępny)
- kredka Rimmel Color Rush 710 Drive Me Nude

To jaki kolor następny w kolejce?
Pozdrawiam!
P.

08.03.2015

Moja wersja masażu twarzy :D



Hej :)
Chciałam coś z okazji Dnia Kobiet dla Was przygotować :)
Z racji, że wiele osób interesuje się moją wersją masażu twarzy - oto dziś macie o tym film :D
Życzę Wam Wszystkim kwiatów, radości i słońca :D
P.

02.03.2015

Kilka słów o airlessach ;)

Hej.
Dzisiaj post bez filmu :)
Od jakiegoś czasu nie miałam momentu, żeby usiąść spokojnie i napisać kilka słów.
Dawno, dawno temu (w zeszłym roku ;) ) pokazywałam Wam opakowania All In Packaging.
Do dzisiaj pojawiają się pytania, więc dobrze się składa, że mam pół godzinki - mogę odpowiedzieć i jeszcze kilka rzeczy dołożyć od siebie.

Moim zdaniem strzałem w 10 są zawsze dobre airlessy :) Szukałam od dawna takich, które nie plują produktem, które da się otworzyć po jednym napełnieniu i łatwo umyć.
Te są właśnie takie :)
Dla niewtajemniczonych - airless to takie opakowania, w których denko się podnosi w trakcie używania, kiedy wyciskamy produkt. Są szczelne i higieniczne. Nie grzebiemy w kremie paluchami i nie ma on kontaktu z powietrzem non stop, więc domowe receptury mają mniejszą szansę, żeby się zepsuć ;)

Nieprzezroczystych opakowań używam do kremów z ekstraktami lub witaminą C,
żeby przy okazji chronić kosmetyk przed światłem.

Bezbarwne sprawdzają się przy kremach do rąk i tych mniej skomplikowanych.
Lubię je do torebki - widzę ile mi zostało produktu.
Najbardziej lubię te malutkie 15 ml  i 30 ml, bo lżej w torebce z takim mini-kremem :)
Wlewam też do nich czasami płyn micelarny z So'Bio Etic (recenzja TUTAJ), żeby dozować 1 kropelkę dosłownie przy poprawianiu makijażu:

Jedno, co mnie denerwuje to fakt, że czasem płyny mi się w nich pienią.

Bardzo lubię też pudełeczka płaskie z takim dodatkowym dekielkiem:



Sprawdzają się dobrze przy domowych maseczkach, bo wieczko się nie brudzi, a maseczka nie zasycha.

Jeśli chodzi o zamawianie tych produktów - niestety ceny na stronie All In Packaging są w euro, wysyłka zagraniczna aka droga, wiem, wiem...
W ubiegłym roku miał się pojawić sklep allegro - niestety nie udało się. Mam nadzieję, że może z Waszą pomocą (może ktoś napisze maila z zapytaniem... ;)? ) uda się ich przekonać do sprzedaży detalicznej na terenie Polski.

Ogólnie bardzo lubię te opakowania. Można je dokładnie umyć po napełnieniu, airlessy łatwo się otwierają - wystarczy przepchnąć tłok na dno opakowania, wyczyścić detergentem, przelać alkoholem i można napełnić ponownie. Ja moje uzupełniałam już nawet 8-9 razy.

Jeszcze a propos tego czyszczenia detergentem - ja przygotowuję mieszankę 1:1 płynu do mycia naczyń i gorącej wody, napełniam tym pudełko, zamykam i pompuję, żeby też dokładnie oczyścić też aplikator. Później powtarzam czynność czystą, gorącą wodą. Nie polecam mycia w zmywarce - z Waszych maili wiem, że się kurczą ;)

Gęste kremy, jak np. Skin Food z Weledy nie przejdą Wam przez ten dziubek/aplikator, ale normalnej konsystencji produkty jak najbardziej. Często przekładam do airlessów resztki kremów wyjętych z rozciętej tuby. Nie lubię, jak się coś marnuje no ;)

A jakie pudełka na domowe kosmetyki Wy lubicie najbardziej?

Udanego popołudnia!
P.

01.03.2015



Mam dzisiaj dla Was listę moich ulubionych kosmetyków, które towarzyszyły mi przez cały luty :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba i od razu zaznaczam - duuuużo było kolorówki ;)

- mydła Yope Werbena i Figa
- maseczka Calaya Peel-Off z acerolą
- pomadka Golden Rose Vision 120
- pomadka/kredka Rimmel Color Rush 710 Drive Me Nude
- pomadka Rimmel Moisture Reneval 720 Notting Hill Nude (wystąpiła w tutorialu TUTAJ)
- pomadka Golden Rose Velvet Matte 23
- cienie INGLOT od najciemniejszego: 391, 402, 358, 353, 110
- cienie mineralne Annabelle Minerals Cornflower i Cardamom (niestety nie widzę go na stronie...)
- pigment OCC Artifact i Noise
- cień mineralny Lilly Lolo Pixie Sparkle
- Duraline Inglot
- liner Supercat z Soap and Glory
- liner w żelu Inglot 86
- cień do brwi Era Minerals Brunette B04
- puder Earthnicity Minerals Velvet HD
- cienie w sztyfcie Kiko 05
- cienie w kredce Kiko 20, 28, 29
- cień Kiko Water Eyeshadow 203

Miłego dnia!
P.

24.02.2015

Płynne złoto, czyli o olejku z Madary dzisiaj będzie ;)



Hej :)
Dawno obiecana recenzja olejku do twarzy Radiant Energy Madara :)
Nie udało mi się nagrać zbliżeń, więc załączam "foto":


Kartonowa tuba jeszcze się u mnie zachowała. Stoi na szafce łazienkowej i chowa olejek przed słońcem :)



No i obiecane INCI:
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Decyl Cocoate, Rubus Chamaemorus (Cloudberry) Extract*, Borago Officinalis (Borage) Seed Oil*, Tocopherol, Carum Petroselinum (Parsley) Seed Oil, Aroma, Rubus Fruticosus (Blackberry) Seed Oil*, Vaccinium Myrtillus (Blueberry) Seed oil*, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil*, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed Oil*, Nigella sativa (Black Cumin) Seed Oil*, Citral**, Limonene**, Citronellol**, Linalool**, Geraniol**
100% składników jest pochodzenia naturalnego.
71% składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego
*składniki z rolnictwa ekologicznego
**naturalne olejki eteryczne

Miłego wieczoru :*
P.

16.02.2015

MOJA wersja makijażu dla okularnic. Część 1: twarz :)



Hej!
To są po prostu moje sposoby na uporanie się z makijażem kiedy się nosi okulary, a wzrok jest na tyle kiepski, że ciężko jest wykonać makijaż. Druga część obejmie oczy i usta. - film i tak jest długi, nie chciałam, żebyście musieli się przemęczać przez 50 minut.
Mam nadzieję, że komuś się przyda.

Użyłam:
- bio nawilżający Fluid do twarzy do cery mieszanej i tłustej Mythos
- baza pod cienie Lorac PRO (Essence I love Stage też jest ok)
- baza pod podkład Matte Primer Era Minerals 301
- podkład mineralny Annabelle Minerals Golden Fair
- korektor Bourjois Healthy Mix 51
- puder do konturowania Inglot HD 502
- puder matujący Velvet HD Earthnicity Minerals
- mineralny cień Annabelle Minerals Candy
- róż Sleek Rose Gold

Pozdrawiam!
P.

10.02.2015

Laserowa korekcja wzroku - moje doświadczenia.



Hej.
Dzisiaj niekosmetycznie - kilka słów o mojej laserowej korekcji wzroku: opowiadam o moim doświadczeniu, jak to wszystko wyglądało, czego oczekiwałam, a co mnie spotkało.

Klinika, w której odbył się mój zabieg: http://www.lexum.pl/o-klinice-poznan.html

Proszę wszystkich narzekających i czepiających się słówek - dajcie sobie dziś spokój. Temat dla mnie jest trudny i nagrałam ten film dla tych, którzy naprawdę chcą o nim posłuchać.
Udanego wieczoru :)
P.

07.02.2015

Jedwab ze ślimakiem na buzię :D



Hej :)
Dzisiaj mam dla Was recenzję bardzo fajnej maseczki z Orientany.
Nawet porwałam się raz w życiu, żeby zrobić foto z nią na buzi ;)



Pośmiejmy się razem :D
Miłego wieczoru!
P.